Co z tym RTCK? Część trzecia. Bankructwa. KORZENIE.

14 grudnia 2017

Dotknęły nas bezpośrednio dwa bankructwa. Naszego głównego dystrybutora oraz Miasteczka Multimedialnego “MMC Brainville”, w którym wynajmowaliśmy audytorium, biura, laboratoria i magazyn… U nas niby wszytko ok, ale… co to oznacza w praktyce? Chcę dzisiaj trochę o tym napisać – nietypowo. Będzie o KORZENIACH. Dobre dziesięć lat temu, od mojego kierownika duchowego dostałem książkę pt. “Wrażliwy wojownik”. Autorem jest weteran wojenny Stu Weber. […]

Dotknęły nas bezpośrednio dwa bankructwa. Naszego głównego dystrybutora oraz Miasteczka Multimedialnego “MMC Brainville”, w którym wynajmowaliśmy audytorium, biura, laboratoria i magazyn…

U nas niby wszytko ok, ale… co to oznacza w praktyce? Chcę dzisiaj trochę o tym napisać – nietypowo.
Będzie o KORZENIACH.

Dobre dziesięć lat temu, od mojego kierownika duchowego dostałem książkę pt. “Wrażliwy wojownik”. Autorem jest weteran wojenny Stu Weber. Amerykanin, który zbudował we mnie ogromne pragnienie budowania korzeni. W kraju, gdzie ciągłe przeprowadzki i regularne zmiany stylu życia są standardem, ten wymiar nabiera jakby głębszego znaczenia…

Uważam ten wątek za ważny. Być może chodzi tutaj nawet o miłość… Do ojczyzny. Do rodziny. Do lokalnej społeczności…

Lokalne korzenie zaczęły być dla mnie bardzo istotne.

W 2011 roku przeczytałem w Forbesie artykuł z Panem Krzysztofem Pawłowskim o Miasteczku Multimedialnym. Potężny projekt wart setki milionów, który miał być realizowany w Nowym Sączu.
W 2012 roku podpisaliśmy umowę najmu. “Kupiłem” ideę, która zakładała wymianę biznesu z nauką. Laboratoria IT, studia filmowe, telewizyjne, muzyczne. Idealne miejsce dla prowadzenia naszej działalności.

W zeszłym miesiącu Miasteczko ogłosiło upadłość. Dwa tygodnie temu wszyscy najemcy dostali wypowiedzenie. My również.

To dla nas duży cios.
A to dlatego, że nie ma już żadnego takiego miejsca w Nowym Sączu.

Można by się załamać.
W takiej sytuacji najlepiej dla nas byłoby przenieść się co najmniej do Krakowa. Może do Rzeszowa. Idealnie do Warszawy. Tam mają siedziby największe firmy polskiej gospodarki…

No, ale co z korzeniami?
Przecież jesteśmy z Nowego Sącza. Tutaj mamy rodziny. Tutaj również mają siedziby jedne z największych organizacji tego Kraju. Fakro, Wiśniowski, Koral, Konspol, Newag, dawny Optimus… To wszystko nasze lokalne przedsiębiorstwa. To tutaj urodził się Carl Menger, twórca i założyciel austriackiej szkoły ekonomii – najbardziej wolnorynkowej i jednocześnie najbardziej zgodnej z nauczaniem Katolickiej Nauki Społecznej.

Tutaj ma siedzibę pierwsza prywatna i przez wiele lat jedna z najbardziej prestiżowych szkół biznesu: WSB – NLU.

No właśnie.
To tutaj są nasze korzenie…

Wiem, że nie jest łatwo je budować, ale piszę o tym wszystkim, bo uważam, że to bardzo ważny wątek. Jest on związany z emigracją, z silnymi więzami rodzinnymi, z polską gospodarką.

Ubolewam nad tym, że wiele młodych osób emigruje poddając się stwierdzeniu, że “tutaj się przecież nic nie dzieje…”.  Że ludzie opuszczają swoje rodziny za pracą.

Nie generalizuję. Wiem, że to wszystko złożone sprawy.
Ale chce dzisiaj zaznaczyć KORZENIE.

Że warto je budować.

To dlatego nie zamierzamy opuszczać Nowego Sącza.
Jestem przekonany, że pomimo trudnej sytuacji z naszą lokalizacją, wyjdziemy z tego jeszcze mocniejsi.

Zamierzamy wynająć powierzchnię biurową w WSB – NLU. Legendarnej uczelni założonej przez legendarnego człowieka – Pana Krzysztofa Pawłowskiego.

Pomimo tego, że Miasteczko Multimedialne ogłosiło upadłość, to jego projekt cały czas żyje. Przynajmniej w moim sercu. Wierzę, że owoce działalności RTCK będą (między innymi) tego dowodem. Że prawdziwa wymiana pomiędzy naszym biznesem, a nauką dopiero się rozpocznie.

Że coś co zbankrutowało, odrodzi się z jeszcze większa siłą.
Jak dla mnie – byłoby to w stylu Stwórcy ;)

Wierzę, że zgodnie z tym, co przeczytałem w Forebsie w 2011 roku, dołączymy do grona tak zwanych LOKOMOTYW SĄDECCZYZNY.

Budując na własnych KORZENIACH właśnie.

A co z Twoimi korzeniami?
Może jest akurat coś w Twoim sercu, co w tym kontekście warto byłoby zrealizować?

Wiem, że to temat rzeka. Nie poruszyłem prawie w ogóle wątku korzeni rodzinnych.
A one w mojej ocenie są jeszcze ważniejsze.

Na dzisiaj chyba jednak tyle.
Wierzę, że jeżeli “czytasz aż tutaj”, to jest to dla Ciebie jakaś wartość.
Nie strata czasu…

P.S. Trochę koresponduje to z wątkiem ewangelicznym…
– “Czyż może być co dobrego z Nazaretu”? J 1,46.
– okazuje się, że może.

Dobrego ADWENTU
Kamil SETNIK Zbozień

Fot. Paweł Kołodziej

Wypowiedz się

NAJWAŻNIEJSZA publikacja dziesięciolecia RTCK.
Książka “WIELKA RYBA” o. Adama Szustaka z NOTATNIKIEM gratis jeszcze przez:
x