Jak nie zniewolić się wolnością finansową? (NTF) 5/6

19 stycznia 2017

W roku 2007 trafiłem do branży finansowej. Byłem zachwycony perspektywą zarówno rozwoju osobistego jak i możliwością pomagania ludziom w dążeniu do wolności – tej finansowej. Sam chciałem być wolny finansowo. Po dwóch latach bardzo szybkiego rozwoju, będąc wysoko w hierarchii, przyszły jednak pierwsze frustracje, które skłoniły mnie do refleksji… Ze wzburzeniem zauważyłem, że hucznie promowana przez nas wolność finansowa w […]

W roku 2007 trafiłem do branży finansowej. Byłem zachwycony perspektywą zarówno rozwoju osobistego jak i możliwością pomagania ludziom w dążeniu do wolności – tej finansowej. Sam chciałem być wolny finansowo.

Po dwóch latach bardzo szybkiego rozwoju, będąc wysoko w hierarchii, przyszły jednak pierwsze frustracje, które skłoniły mnie do refleksji… Ze wzburzeniem zauważyłem, że hucznie promowana przez nas wolność finansowa w całym kraju, ma się nijak do prawdziwej wolności. Zacząłem obserwować wśród naszych współpracowników coraz więcej ludzi zniewolonych finansami, a nie wolnych od finansów. Jedni myśleli, że aby być kimś, muszą wciąż więcej mieć, drudzy w konsekwencji o mało nie utonęli w długach. Choć minęło od tego czasu prawie 10 lat, niektórzy do dzisiaj są poturbowani, borykając się z konsekwencjami błędnych przekonań.

Wolność… czy wolność?

W międzyczasie trafiłem do jezuitów w Nowym Sączu wyszkolonych przez prawdziwego mistrza wolności – świętego Ignacego Loyolę. Poznałem wtedy Fabiana Błaszkiewicza SJ i dowiedziałem się, że promowana przez cały finansowy świat tzw. wolność finansowa, to przekonanie, które nawet nie leżało obok wolności… Jest jak podrzędny ser z supermarketu, który z prawdziwego sera odziedziczył tylko nazwę. Może i są kolegami, ale całkowicie innego gatunku…

Z koncepcjami wolności jest bowiem podobnie jak z serem. Bywają te prawdziwe, jak choćby te owcze od pana Romana Kluski, bywają i te podrabiane. Jedne smakują Ci i służą, inne mogą powodować chroniczne problemy.

Nieważne, ile masz

Twoja wolność od finansów nie zależy od tego, ile masz w aktywach.
Możesz być biedny jak “mysz pod miotłą” i być zniewolony finansowo. Możesz być bogaty jak Rockefeller i być zniewolony finansowo. To przykre, ale to prawda. Wolność finansowa, którą propaguje świat, to wolność, którą, aby osiągnąć, musisz zgromadzić określoną ilość pieniędzy. Tymczasem prawdziwa wolność nie zależy od żadnych innych czynników. Ona po prostu jest, bez względu na stan konta.

728x90

Każdy z nas otrzymał wolność w pakiecie z życiem, tylko dlatego, że jest człowiekiem. To nasza zdolność do wolnych wyborów. To na tych wyborach jest zbudowane nasze życia i jakość naszego życia.
Kluczowe pytanie, co zatem robimy z tą naszą zdolnością, którą jest wolność? Jakich wyborów dokonujemy?

Kolejny odcinek “Bogatego katolika”, który publikujemy jest szczególnie ważny właśnie z perspektywy myślenia o wolności finansowej. W tym temacie łatwo wpaść w pułapkę, która prowadzi do smutku i rozczarowania, a nawet tragedii.

Posłuchaj, co na temat wolności ma do powiedzenia ks. Wojciech Węgrzyniak. Ten fragment, to jedno z najciekawszych i najzabawniejszych zarazem treści na temat wolności finansowej, jakie słyszałem. Zresztą sam posłuchaj.

I koniecznie napisz co o tym myślisz? Przydają Ci się fragmenty “Bogatego Katolika” czy nie?
Wejdź na naszego fb i napisz coś od siebie…

Kamil Zbozień

Wypowiedz się