Czy z ZANIEDBAŃ wynikających ze złego stylu życia, powinniśmy się spowiadać?

22 stycznia 2019

Czy zdrowy tryb życia może być wartością dla chrześcijanina? Czego możemy nauczyć się od jednego z najlepszych przedsiębiorców ostatnich dziesięcioleci i co ma do tego kasza jaglana? Zainspirowałem się kiedyś osobą Toma Monaghana. To był czas kiedy pracowałem w finansach, a ten gość jako jeden z nielicznych na świecie oferował możliwość zakupu aktywów, które inwestowały tylko i wyłącznie w organizacje, które działały […]

Czy zdrowy tryb życia może być wartością dla chrześcijanina? Czego możemy nauczyć się od jednego z najlepszych przedsiębiorców ostatnich dziesięcioleci i co ma do tego kasza jaglana?

Zainspirowałem się kiedyś osobą Toma Monaghana.

To był czas kiedy pracowałem w finansach, a ten gość jako jeden z nielicznych na świecie oferował możliwość zakupu aktywów, które inwestowały tylko i wyłącznie w organizacje, które działały etycznie i z poszanowaniem zasad katolickiej nauki społecznej.

Później dowiedziałem się, że sam zainspirowany spotkaniami z Ojcem Świętym Janem Paweł II, założył Legatusa – organizację, która zrzesza katolickich przedsiębiorców, których roczne dochody przekraczają 10 milionów dolarów.

Tom uruchomił w międzyczasie katolicki uniwersytet, szkołę, a nawet całe miasto w USA.

Przekazał również setki milionów dolarów na rzecz fundacji, które bronią praw człowieka do życia, od momentu poczęcia, aż do naturalnej śmierci.

Wcześniej, przez 38 lat budował firmę, którą finalnie sprzedał za miliard dolarów, stając się jednocześnie jednym z najbogatszych ludzi w USA.

Bardzo ciekawy gość.

Dlaczego o nim piszę?
Bo ten facet jest dla mnie pewnego rodzaju “wyrzutem sumienia”. I co ciekawe, wcale nie chodzi, ani o biznes, ani o pieniądze, tylko o… ZDROWIE.

Kiedyś przeczytałem z nim wywiad, w którym pisał, że nigdy nie udałoby mu się tyle osiągać, gdyby, nie jego dbałość o zdrowie. To jeden z pięciu najważniejszych priorytetów jego życia. Tom pisze tak:

“Pamiętam o tym, że ciało jest świątynią Ducha. Potrzebuje właściwego odżywiania się i odpowiedniego obchodzenia się z nim. Fizyczne zdrowie jest darem Boga i nie można lekkomyślnie go marnować. Aby utrzymać właściwą kondycję i sprawność fizyczną, 6 razy w tygodniu, po 10-kilometrowym biegu, gimnastykuję się przez 45 min (między innymi wykonuję 150 pompek). Dwa razy w tygodniu kończę bieg w fitness clubie i ćwiczę tam przez godzinę. Zwracam uwagę na to, aby właściwie się odżywiać. Jem desery tylko 11 razy w roku, z okazji świąt i uroczystości. Praktykuję post. Nigdy się nie przejadam. Dzięki takiemu trybowi życia, chociaż mam już 68 lat, cieszę się świetnym zdrowiem.”

Dzisiaj Tom ma lat 81 i dalej jest bardzo aktywny.

Ja osobiście zawsze jak mam ciężkie chwile w tym zakresie, przestaję ćwiczyć, czy dobrze się odżywiać, to przypominam sobie o nim… To dlatego napisałem, że jest dla mnie pewnego rodzaju “wyrzutem sumienia” :)

W związku z tym, że temat bardzo poważny, to i my w RTCK postanowiliśmy zająć się nim na poważnie. W zeszłym roku zaprosiliśmy do współpracy Marka Zarembę, jednego z najlepszych ekspertów w dziedzinie zdrowia i uruchomiliśmy z nim całą serię konferencji: “ABC zdrowego stylu życia”.

Marek jest dietoterapeutą i specjalistą medycyny komórkowej. Jest również popularnym blogerem, znanym z Gotuj Zdrowo. Rozsławił go “Jaglany detoks”, holistyczny program odnowy organizmu, w którym dowiódł, że “naszym najważniejszym pokarmem jest wzajemna miłość”. Co ważne, pokazał jak w codziennym zabieganym, szybkim życiu odnowić post oraz kulturę stołu, czego efektem jest regeneracja ciała i duszy.

Słuchając Marka odkrywamy zupełnie nowe płaszczyzny dobrego życia. Wiele osób podchodzi do tematyki zdrowotnej niechętnie, kojarząc ją z tymczasową modą, lansowaną przez popularne media i kolorowe czasopisma, ale zupełnie oderwane od naszej kultury i tożsamości. Dużo mówi się o jodze, kulturze Wschodu, zapominając, że w tradycji chrześcijańskiej dbanie o zdrowie zawsze było ważne. Już w nauczaniu Jezusa Chrystusa można odnaleźć odwołania do tego, że chorego może uzdrowić człowiek zdrowy.

Przeplatanie właściwej diety z okresami postów, jest kluczem do oczyszczenia i prawidłowego utrzymania organizmu. Widać to szczególnie w regułach zakonnych.

Czy wiedzieliście, że dla Karmelitów Bosych post zaczynał się od święta Podwyższenia Krzyża i trwał aż do Zmartwychwstania Pańskiego. Obejmował wszystkie dni z wyjątkiem niedziel.

Według Marka Zaremby, pościć może każdy, zarówno człowiek wysportowany, jak i będący z aktywnością na bakier. Sam regularnie pości, opisując ten czas jako okres nasycenia, otwarcia serca na działanie Boga. Staje się dzięki temu lepszym człowiekiem.

Warto wsłuchać się w głos Marka, szczególnie że na stronach RTCK pojawiła się pierwsza część z serii konferencji: ABC zdrowego stylu życia, czyli “Przez żołądek, do serca”. Bardzo was zapraszam do tej publikacji.

Jest to niesamowite spotkanie z człowiekiem, który połączył zdrowie ciała i duszy w jedno. W świecie pełnym pytań i poszukiwania odpowiedzi na zagadki duchowe i zdrowotne, Marek Zaremba zdradza swój sekret, którym jest podstawa skutecznego leczenia. Uważa on, że stosowanie właściwej diety, wsparte wzrostem emocjonalnym może zapewnić trwałe rezultaty.

W ramach konferencji zostajemy wirtualnymi pacjentami Marka, odwiedzamy jego gabinet, gdzie krok po kroku uczymy się jak poprawić swoje zdrowie, poczuć się znacznie lepiej i polepszyć relację z otoczeniem.

Nasza wizyta ma wiele wątków, ale każdy z nich jest gotowym rozwiązaniem, które możemy w prosty sposób wprowadzić w życie.

Wielu z nas boryka się z problemami, często spychanymi na margines i katalogowanymi jako smutna proza życia. Bo albo to problem z nadwagą, albo ze snem czy koncentracją. Trudne stany emocjonalne i złe nastroje wśród naszych bliskich też wydają nam się normą, z którą musimy się mierzyć każdego dnia. Tymczasem w opinii wykwalifikowanego dietoterapeuty, większości tych stanów możemy skutecznie unikać dzięki właściwemu żywieniu, leczniczym postom oraz wsłuchaniu się w nasz organizm.

Co więcej, rady Marka nie są trudne do wprowadzenia. Zdrowie ciała i duszy jest na wyciągnięcie ręki, albo jak kto woli, kilka kliknięć myszką.

Dbałość o nasze zdrowie jest jednym z najważniejszych naszych priorytetów. Jestem się w stanie bić o ten priorytet, podejrzewam że Marek Zaremba i Tom Monaghan również :)


P.S. A czy z ZANIEDBAŃ wynikających ze złego stylu życia powinniśmy się spowiadać?
No właśnie… Jaka jest Wasza opinia?
Sam mam oczywiście swoją, ale to chyba temat na osobny wpis blogowy :) Póki co, ciekaw jestem Waszej. Potraktujcie ten post jako inspirację do przemyśleń w tej sprawie. 

Kamil SETNIK Zbozień
we współpracy z Michałem Krzakiem.

Komentarze

  1. Agnieszka Odpowiedz

    Myślę, że o ile ktoś ma świadomość, że zaniedbuje swoje zdrowie przez zły tryb życia i jeszcze do tego ma możliwość podjęcia działań na rzecz poprawy swojego zdrowia, a tego nie robi… To tak, to powinien się spowiadać.

  2. Aneta Odpowiedz

    Jak najbardziej powinniśmy sie spowiadać! Sama po sobie zauważyłam, ze gdy prowadzilam aktywny tryb zycia (dieta, cwiczenia fizyczne, praca fizyczna) to o wiele lepiej się czułam psychicznie, choć fizycznie bywało często ciężko:) jednak chciało mi się modlić, usiąść do ćwiczeń duchowych, chlonąc książki o tematyce duchowości. Poza tym będąc na diecie odstawiłam wszystkie przyjemności- słodycze, fast foody itd. Wycwiczylo to nie tylko moje ciało ale i ducha. Dziś, z powodu błogosławionego stanu, bardzo sobie odpuściłam dyscyplinę w tej kwestii. Ale jak tylko urodze i odczekam pewien czas, wracam do aktywnego trybu życia. Często, gdy już czuje, ze jest zle, idę do spowiedzi, przede wszystkim z LENISTWA. Ono pociąga pozostałe grzechy. Dobrze, że można skorzystać z tego pięknego sakramentu pokuty i pojednania:)

  3. Helena Odpowiedz

    Co do spowiedzi – uważam, że zdecydowanie powinniśmy się spowiadać z zaniedbań w sferze fizycznej, z nieprawidłowego trybu życia. Wpływa to na nasze samopoczucie i nawet może być przyczyną naszego zniechęcenia w sferze duchowej. Te dwie sfery są ze sobą sprzężone i oddziałują na siebie. Zaniedbanie w jednej ma skutek w zaniedbanie w drugiej, dostrzegam to bardzo mocno w moim życiu. Najprostszy przykład – nie wyśpię się, więc sobie odpuszczę modlitwę, bo nie mam siły. Zaniedbanie siebie, naszego ciała, które ofiarował nam Pan Bóg to grzech. Oczywiście nie jest to łatwe, aby to wszystko ogarnąć, sama się z tym zmagam każdego dnia, ale spowiedź bardzo umacnia w tej drodze.

    1. Kamil SETNIK Zbozień Odpowiedz

      Helena, dzięki za ten głos. Mam podobne zdanie. I podpisuję się szczególnie pod tym, że NIE JEST TO ŁATWE.
      Ja pomimo tego, że ze sportem miałem do czynienia od dzieciństwa, to w życiu dorosłym ciężko mi było to kontynuować. Łaska spowiedzi przyszła jednak z pomocą. Co ciekawe, to próbowałem wiele razy, kontaktowałem się z różnymi trenerami, ale nic nie zrobiło takiej roboty jak spowiedź… W życiu bym się nie spodziewał :) I w sumie to był główny powód, dla którego tak zatytułowałem ten wpis.

Wypowiedz się